Arłukowicz grzał 120km/h przez miasto
autor: Michał , 2010-02-10 11:46Posłowi Lewicy musiało się bardzo spieszyć, bo jego kierowca łamał wszelkie możliwe przepisy. I narażał życie zarówno swoje, innych kierowców, jak i pieszych.
Źródło: forum
Bartosz Arłukowicz, od kiedy zasiadł w komisji hazardowej, z dnia na dzień staje się coraz większą gwiazdą. Bohater programu "Agent" w TVN, lekarz, były ratownik medyczny, obecnie - bojownik o prawdę na temat afery hazardowej. Prawy, sprawiedliwy i szlachetny. A do tego młody, dowcipny i ostry jak brzytwa.
Niestety, na tym nieskazitelnym image'u cieniem kładzie się jego rajd po Warszawie. Z relacji "Faktu" wynika, że od momentu wyjechania z lotniska Okęcie, kierowca Arłukowicza nie spuszczał nogi z gazu. Jechał 120 km/h, wyprzedzał bez kierunkowskazu, kilka razy przekroczył linię ciągłą. A do tego przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle. Według policyjnego taryfikatora, za takie przewinienia grozi mandat wysokości 1500 złotych i ok. 20 punktów karnych. Oczywiście, posła to nie dotyczy - chroni go immunitet.
Co ciekawe, na co dzień wygadany i cięty poseł nie chciał skomentować tego wydarzenia. A szkoda - jako lekarz na pewno ma świadomość, że jego wariacka jazda mogła kogoś pozbawić życia.
Tagi: arłukowicz, bartosz arłukowicz, lewica, sld


Komentarze
~nickto 2010-02-10 napisał(a):
Noo tak,przykład idzie z góry. Skoro jego Szef Komorowski może 140 to jemu te 120 całkiem przyzwoicie wypadło:)
~co 2010-02-11 napisał(a):
Afera hazardowa „warta” być może 0,5 mld PLN skutecznie przesłania megaaferę, w której Polska straciła jakieś 1500 mld PLN. Megaafera nie zostaje zauważona, być może dlatego, że ma rozmiar niewiarygodny,choć tak łatwo sprawdzalny.
~liki 2010-02-13 napisał(a):
ja zawsze tak jeżdżę i mnie nikt nie łapie u mnie na wsi