Pitbul - pies na polityków

Gryziesz? Wyślij nam dowód!

Kto z Sejmu najwięcej wagaruje?

dodajdo

autor: Michał , 2010-02-22 13:34

Na pierwszym miejscu - Waldemar Pawlak. W czołówce znajduje się też Janusz Palikot. Czemu opuszczają posiedzenia?


Źródło: forum

Którzy posłowie najrzadziej pojawiają się w Sejmie? Politycy koalicji - Waldemar Pawlak, Tadeusz Jarmuziewicz - wiceminister infrastruktury z PO oraz Janusz Palikot. Ci panowie nie tylko często opuszczają posiedzenia, ale nawet nie próbują się z tego tłumaczyć. Z tego tytułu potrącane jest im ok. 400 złotych za każdą nieusprawiedliwioną nieobecność.

Dlaczego panowie nie bywają w pracy? Waldemar Pawlak w 2009 roku opuścił aż 51 posiedzeń - donosi radio TOK FM. Ma, oczywiście, obowiązki ministerialne i dlatego zaniedbuje Sejm. Wydaje się to zrozumiałe - w końcu prowadzenie dużego resortu jest czasochłonne. Ale i tak partia chce go zdyscyplinować, by trochę częściej bywał w parlamencie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Jarmuziewicza - aż 37 posiedzeń opuszczonych z powodu (tak przynajmniej twierdzi sam poseł) obowiązków w ministerstwie.

I o ile ministrów czy wiceministrów można zrozumieć, to Janusz Palikot w tym zestawieniu zaskakuje. Posła PO zabrakło na sali obrad 19 razy. Można by go tłumaczyć zaangażowaniem w pracę "Przyjaznego Państwa", ale... posiedzenia komisji Palikot opuścił aż 5 razy.

Pewnie był zajęty promocją własnej osoby i wymyślaniem wpisów na bloga. Innych powodów do olewania swoich obowiązków nie widzimy.

Tagi: jarmuziewicz, palikot, pawlak

Komentarze

  1. ~Antoni Jazgarz Butrykowski 2010-02-22 napisał(a):

    A jest tam jakiś monitoring, dokumentujący obecność tych innych, "zarobionych" posłów na sali obrad, a nie w restauracji, a raczej w bufecie sejmowym? Bo że Janusz spod Biłgoraja Palikot nie ma czasu, to nic dziwnego, przygotowanie do tych głębokich wytrysków intelektualnych, odnotowywanych w annałach nie tylko polskiej, ale i światowej Myśli Filozoficznej, wymaga ciszy, skupienia i medytacji aż do osiągnięcia Nirwany! A na Wiejskiej to taki rozgardiasz, harmider, pyskówki, nudne głosowania. Więc nasz I Filozof PO szuka skupienia w słynnej piwniczce z Mamrotem, w swoich rodowych włościach pod Biłgorajem!

Dodaj komentarz

Wszystkie pola są obowiązkowe